Czerwone Wierchy (trasa)
CZERWONE WIERCHY
Trasa długa i trochę męcząca. Dużo podejścia pod górę, śliski piarg, przepaście, jesienią możliwe oblodzenia i twardy śnieg. Niezwykle malownicza, wspaniałe widowisko.
Dolina Tomanowa zamknięta w okresie 1.12 – 31.05.
(10 godzin 55 minut + odpoczynki i dojazd)
Kiry (zielony) Hala Ornak 95 minut
Hala Ornak
(zielony) (przez Dolinę Tomanową) Ciemniak 220 minut
Ciemniak
(czerwony) (przez Krzesanicę, Małołączniak, Kondracką Kopę i Suche Czuby) Kasprowy Wierch 180 minut
Kasprowy Wierch
(żółty) schronisko Murowaniec 65 minut
schronisko Murowaniec (niebieski) Przełęcz między Kopami 25 minut
Przełęcz między Kopami (żółty) (przez Dolinę Jaworzynka) Kuźnice 70 minut
SPRAWOZDANIE I GALERIA FOTEK Z WYCIECZKI
Marsz niepodległości wśród
najpiękniejszych rudzielców świata… 🙂

Wycieczka po Czerwonych Wierchach
Święto Niepodległości, godzina 7.30,
zapowiada się wspaniały listopadowy
dzionek z inwersją. Górny regiel nad
Doliną Kościeliską jeszcze
pomalowany szronem na biało 🙂
Po wyjściu ze schroniska cuda
cuda cuda!!! Bystra odsłoniła
swoje oblicze 🙂
Ruszyliśmy jakże magiczną
i zaniedbaną przez turystów
Doliną Tomanową 🙂
Cisza i spokój, kapitalne widoki,
Tomanowy, Smreczyński, Kamienista,
Bystra, Starorobociański i inne
wspaniałości ukazywały coraz
bardziej swoje wdzięki 🙂
Czuliśmy zapach Raju, dotyk
tatrzańskiej przyrody, magię i
majestat wapiennych kolosów.
Powoli do góry przez Kamienne
Tomanowe Wieże, czuliśmy się jak
anioły wzlatujące nad dziełem bożym.
Towarzyszyło nam Pilsko niemrawo
wynurzające swój nos zza mgielnej
pierzynki otulającej Orawę 🙂
Kominiarski śledził nasze poczynania
co raz zmieniając swoją minę 🙂
Ostatnie podejście na Ciemniak,
nieco zmęczeni po podróży i mało
wprawieni ostatnimi dniami,
odczuliśmy wycisk w kościach 🙂
Masyw Ciemniaka tuż za nami 🙂
Niesamowity spektakl, jaki
zaoferował nam pierwszy z
Czerwonych Wierchów Ciemniak,
wynagrodził wszystko z nawiązką!
Cóż za dzieło sztuki! Jakimże
kunsztem wykazał się Bóg malując
ten obraz, rzeźbiąc te kształty
i okrywając je różnobarwnymi
pelerynami!
Słoneczko prażyło, przejrzystość
powietrza zapierała dech w piersiach
oferując niektóre odległe szczyty
jak na wyciągnięcie ręki!
Po kilkunastu minutach byliśmy już
na najwyższym z Czerwonych
Wierchów Krzesanicy 🙂
Niezwykły pejzaż Tatr Wysokich! 🙂 Pod nami wyłania się
Kondracka Kopa 🙂
Tatry Niżne w balecie mgielnym 🙂
Giewont z Kondrackiej Kopy
wydaje się taki malutki 😛
Słońce chyliło się ku horyzontowi
informując nas, że za dwie godzinki
zrobi nam „papa”, a więc spacerek
na Kasprowy czas zacząć!
Malownicza wędrówka przez
Suche Czuby 🙂
Chwila spoczynku przy Pośrednim
Goryczkowym Wierchu 🙂
W pomarańczowej poświacie ostatnie
podejście tego dnia na Kasprowy 🙂
Złocisto-mandarynkowa tarcza
słońca powoli chowała się za
Bystrą okrywając rudawym pyłem
granity na wschodzie, a jednocześnie
zasmucając zachodnie wierchy
bezcenne malowidło!!
Beskid w złotawej pelerynce 🙂
Krywań również układa się do snu 🙂
Pora uciekać do Murowańca,
ostatni odcinek z Kasprowego
do Gąsienicowej mocno zaśnieżony,
a więc raki na nogi i w dół 😀
autor: Tatrzański Chochlik

 



Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close